Dusza zaklęta w drewno

W TYM DREWIENKU JEST DUSZA MOJEGO MĘŻA!

Ten tekst jeszcze jest niedokończony — rozważania nie są
doprowadzone do ostatecznej konkluzji. Jeżeli masz
ochotę, możesz go przeczytać i skomentować, ale mam zamiar
do niego wrócić – tyle tylko, że nie wiem kiedy.

Pewnej kobiecie po kolei zmarł mąż oraz jej dzieci. Z rozpaczy
kobieta postradała zmysły. I oto kilka dni później podczas
wizyty u sąsiada kobieta nabiera przekonania, że dusze jej męża i
dzieci weszły w polana przygotowane do rozpałki. Jest pewna,
że do niej przemawiają, że proszą ją o pomoc. Sąsiad zabiera się
do rozpalenia polan w kominku.

Jednym z podstawowych zasad, w które wierzę, jest, że w obronie
życia własnego lub cudzego wolno zabić napastnika. Powstaje
pytanie: czy kobieta „ma prawo” zabić sąsiada w obronie swojego
męża i dzieci? W końcu sąsiad właśnie zabiera się do spalenia
ich żywcem!

W końcu przyjęliśmy, że jeżeli mamy silne przekonanie lub uzasadnione
wątpliwości, czy jakiś byt jest osobą, to należy go traktować jak osobę.
Kobieta ma uzasadnione wątpliwości i bardzo silne przekonanie, że
działa w obronie koniecznej swojej umiłowanej rodziny przed
sadystycznym sąsiadem.

Sąsiad ma głębokie przekonanie,
że nikogo nie zabija. Jest to sytuacja poniekąd nieco podobna do rozważanej wcześniej
historii o zamku, w którym nastąpnięcie na niektóre płyty w podłodze zabija
dzieci uwięzione w lochu. Kobieta nie może więc zabić sąsiada. Powinna go przekonywać,
oferować zakup polan, polać je wodą, płakać, krzyczeć i grozić.

Pociągnijmy ten absurdalny eksperyment dalej.
Sąsiad wyśmiewa uporczywie kobietę, odpycha ją w czasie walki, wyrywa jej polana
i wpycha do kominka. Wreszcie polewa benzyną i podpala. Kobieta wyczerpała wszelkie możliwe środki.
Pamiętajmy, jest święcie przekonana o tym, że polana są jej dziećmi.
Odpowiedź, która w tej chwili mi się nasuwa brzmi: „w pojęciu kobiety zabicie sąsiada
jest usprawiedliwione, a nawet konieczne”, „jeżeli kobieta zabije sąsiada,
czyn jej będzie zrozumiały” ale zarazem „mimo zrozumienia dla poczynań kobiety, i mimo
przyznania, że nie mogła uczynić inaczej, nie można uznać, by postępowała
w ramach obrony koniecznej”
. Zarazem jednak nie można jej karać. Kobieta
nie jest zła. Kobieta jest szalona. Należy ją leczyć, najlepiej w odosobnieniu.
Jak natomiast ocenić postawę sąsiada?

A teraz niech sąsiad będzie szaleńcem.
Kobieta, jej mąż i dzieci — wszyscy żyją. Szaleniec łapie męża i dzieci i szykuje się
do porąbania ich na kawałki, a potem napaleniu w kominku. Szaleniec jest święcie
przekonany, że to są polana. Szczerze w to wierzy, nie zdaje sobie sprawy z tego, że
zabija żywe, czujące, świadome istoty. Czy tym razem kobieta ma prawo zabić sąsiada
w imię obrony swojej rodziny? Intuicyjnie odpowiedź brzmi tak, jednakże znowu
tylko w ostateczności. Sąsiad jest szaleńcem, należy go leczyć.

A w takim razie, co z przypadkami, w których morderca jest świadomy, że zabija i torturuje
osoby, ale udaje, że w to nie wierzy? Kiedy morderca udaje, że wierzy, że
nie zabija, tylko rąbie paliwo na opał? I znowu, odpowiedź nie może się zmienić. Kobieta
nie potrafi rozróżnić obu przypadków. Powinna zrobić wszystko, by uratować rodzinę,
i ma prawo do sięgnięcie do zadania śmierci napastnikowi — w ostateczności, gdy wszystkie
inne sposoby zawiodą.

Tutaj mamy do czynienia z przypadkami, w którym zadanie poniekąd nam ułatwia,
że wiemy kto jest szaleńcem. To za łatwe. Przeprowadźmy więc kolejny myślowy eksperyment,
tym razem z grupką całkowicie normalnych ludzi, w sytuacji, gdy takiej pewności nie ma.

Budynek właśnie ma zostać wysadzony w powietrze,
wystarczy nacisnąć guzik. I oto jednemu z ludzi, Iksińskiemu, wydaje się, że słyszał głos dzieci
bawiących się w budynku. Nikt inny, poza nim tego nie słyszy. Nie wiemy, czy dzieci
naprawdę tam są, czy też nie. Nie wiemy, czy to omamy słuchowe, czy faktycznie Iksiński słyszał
jakieś głosy. Drugi mężczyzna, Igrekowski, zabiera się do wysadzenia budynku. Czy Iksiński
powinien się sprzeciwić? Jak daleko powinien sięgać jego sprzeciw? W tym wypadku Iksiński nie ma
pewności, a jedynie przypuszcza. Intuicyjnie sprzeciw Iksińskiego ma jasną
granicę: nie ma prawa do zabicia Igrekowskiego. Nie wolno mu w obronie osób jedynie „potencjalnych”
zabić osoby „rzeczywistej”.

A jeżeli Iksiński widział dzieci, wie, że tam są? Jest tam cała grupa dzieci.
Igrekowski tego nie widzi, wyśmiewa Iksińskiego i decyduje się nacisnąć guzik.
Iksiński pokazuje mu sylwetki dzieci, Igrekowski mówi, że to są tylko manekiny.
Szamotanina, Igrekowski — chłop na schwał — powala lewym prostym Iksińskiego na
ziemię. Iksiński łapie za scyzoryk… Czy jeżeli Iksiński zabije Igrekowskiego,
uznamy to za usprawiedliwione? Czy było to usprawiedliwione, lub przynajmniej
zrozumiałe działanie w obronie dzieci? Czy coś zmieni, jeżeli się okaże, że faktycznie
w budynku były dzieci i faktycznie Iksiński uratował im życie? Przyjmijmy, że
Igrekowski dobrze wiedział, że w budynku są dzieci, ale powiedział
Iksińskiemu „mam w nosie te bachory, mogły się nie włóczyć po budynkach przeznaczonych
do rozbiórki, wysadzamy”. Czy to coś zmienia? Czy coś zmieni,
jeżeli się okaże, że Iksiński się jednak pomylił — chociaż był stuprocentowo
przekonany o swojej racji — i tam faktycznie dzieci nigdy nie było?

A jak ocenić postawę Igrekowskiego? Czy gdyby Igrekowski przerwał wysadzanie budynku
i zdecydował się sprawdzić, czy są dzieci w budynku, nie wydawałby się nam postacią
sympatyczniejszą?

Wbrew pozorom, to nie są absurdalne eksperyment dla samej zabawy intelektualnej. Pod tym
eksperymentem
kryje się coś zupełnie innego — jak oceniać poczynania tzw. „obrońców życia poczętego”,
takich, którzy zabijają doktorów dokonujących aborcji? A jak oceniać tych, którzy aborcji
dokonują?

Reklamy

Informacje o szopeno

Poszukujący prawdy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Dusza zaklęta w drewno

  1. Quasi pisze:

    Odpowiedziałem Ci już w wiadomym wątku.

    Przejrzałem też to co pisałeś u siebie na blogu i mam dwie ogólne uwagi: (i) nie pojmuję dlaczego masz takie problemy ze zrozumieniem mojego subiektywistycznego podejścia do etyki, skoro sam takowe deklarujesz oraz (ii) wyliczasz serie dylematów, które uznajesz za nierozwiązywalne, podczas gdy w rzeczywistości są rozwiązywalne bardzo łatwo (np. te dotyczące utylitaryzmu) albo przytaczasz rozwiązania dylematów, które są jedynie rozwiązaniami pozornymi (np. te dotyczące Statku Tezeusza).

  2. Inspektor Lesny pisze:

    czy kobieta „ma prawo” zabić sąsiada w obro

    Szopeno, kobieta zawsze ma prawo zaciukać chłopa. Przyczyn i usprawiedliwienia szuka się później, po fakcie. I cos mi sie zdaje , ze zawsze tak było…

  3. Inspektor Lesny pisze:

    Szopeno, zasmuciłeś/as mnie…

  4. szopeno pisze:

    Inspektor Leśny, nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Czy jesteś ironiczny, czy serio uważasz, że kobieta ma w wyniku swojego widzimisię kogoś zabić? I dlaczego Ciebie zasmuciłem? (łam?)

  5. Inspektor Lesny pisze:

    Nie Szopeno, ale jedziesz z moderacja, to podcina skrzydła i zabija wenę.

  6. Inspektor Lesny pisze:

    Choć mogę się mylić, to u mnie częste. Moze masz po prostu standardowe ustawienia WP. To znaczy, pierwszy komentarz, standardowo do moderacji.
    Co zaś do meritum sprawy, jeśli oprzemy się na statystykach, to dzisiejsze sady, przyjmują wyjaśnienia i usprawiedliwienia takie, jakich by nigdy nie uznały, gdyby dotyczyły mężczyzn.
    A wiec, kobiety maja inne, bądź inaczej tłumaczone prawa…

    • szopeno pisze:

      Być może tak jest 🙂 Ale ja w takim wpisie chciałem prowadzić rozważania czysto etyczne, abstrahujące od bieżących ustaleń prawnych 🙂 Mam zamiar zresztą do nich wrócić. Jak pisałem we wstępie, chodzi mi o to, by stworzyć sobie spójny światopogląd, którego będę mógł bronić z pełnym przekonaniem o jego słuszności.

      Przperaszam, ale ja zasadniczo ten blog odwiedzam raz na miesiąc, czasami rzadziej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s